wtorek, 7 czerwca 2016

W roli głównej: Małgorzata Zdziechowska

Cześć!
Czy ktoś z Was spędził noc w towarzystwie dwóch gepardów? Albo czepiak z całych sił wtulił się 
w Wasze ramiona po stracie młodego? Takie i inne przygody miała bohaterka naszego dzisiejszego posta, dziennikarka i podróżniczka- Małgorzata Zdziechowska.




W ostatni czwartek wybrałyśmy się do Modrzewiowego Dworu na spotkanie z tą fantastyczną kobietą! Szybka akcja, Natalia dzwoni z pytaniem: Co dziś robisz? Jak nic to za 2h w Gliwicach, pasuje? Agata jak zawsze gotowa, bez zastanowienia rusza prosto na autobus. Nie myśląc jeszcze wtedy jak wróci do domu i o której. Było warto! Dzięki temu Wy również możecie dziś poznać „Zwierzaki podróżniczki Gosi”.

Gosia kocha zwierzęta i jest zaangażowana w ochronę zagrożonych gatunków. Swoją pasję realizuje poprzez udział w wolontariacie międzynarodowym. Nazywana jest „Polską dr Dolittle”.

Po spotkaniu miałyśmy okazje przeprowadzić krótki wywiad, porozmawiać i zapytać o to:

Skąd taka pasja, jak rodzice reagowali na jej niebezpieczne wyprawy, o czym marzy, co sprawiło, 
że uwierzyła, że nie ma rzeczy niemożliwych?
Jeśli jesteście ciekawi jak na te (ale też i inne) pytania odpowiedziała Gosia, to już na dniach pochwalimy się zebranym materiałem ze spotkania.

Tymczasem, zachęcamy Was do przeczytania książki „Zwierzaki podróżniczki Gosi”, w ktorej opisuje swoje przygody ze zwierzętami i przedstawia bardzo ciekawe fakty na ich temat. Dla zwiększenia apetytu przedstawiamy kilka z nich:

®     Koala śpi średnio 19 godzin dziennie
®     Wombat trwai jeden posiłek nawet 14 dni(!)
®     Żyrafa ma największe serce spośród ssaków- waży do 11 kg
®     Miodożer choć bardzo niepozony, jest jednym z najgroźniejszych zwierząt świata
®     Pozwolić stanąć mrówkojadowi na dwóch łapach, to wydać na siebie wyrok śmierci
®     Słowo „jaguar” pochodzi z tradycyjnego języka ludów zamieszkujących okolice Amazonii i oznacza „tego, który zabija jednym uderzeniem”




Więcej o Gosi i jej zwierzakach możecie przeczytać na









A. & N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz